Uwaga! - Dopalacze [1/2]
Część I W zależności od kraju, w którym są sprzedawane, nazywane są: produktami farmaceutycznymi, czy suplementami diety. W Polsce są rozprowadzane jako... "artykuły kolekcjonerskie". Pojawiające się w sprzedaży dopalacze, to jednak nic innego jak środki odurzające na bazie ziół. Ich skład chemiczny nie jest zakazany przez prawo. Jednak działanie jest zbliżone do działania narkotyków. Niektóre kraje Unii Europejskiej wprowadziły zakaz sprzedaży dopalaczy. W Polsce natomiast ten biznes rozwija się w zastraszającym tempie. Dopalacze ostro wkroczyły na polski rynek. Takich sklepów jest już dwadzieścia siedem i wciąż powstają nowe. Zakupy można robić również w Internecie. Co to są dopalacze? To substancje chemiczne: mieszanki ziołowe i tabletki. Są psychoaktywne, wyzwalają energię, zmieniają świadomość, uzależniają. „Chcemy kupić jointa. Oczekujemy rozluźnienia. Tak dla zabawy. mówi jeden z klientów warszawskiego sklepu. Dopalacze są sprzedawane jako artykuły kolekcjonerskie z zaznaczeniem, że nie powinny być spożywane przez ludzi. W ten sposób brytyjska firma omija prawo, zapewniając sobie legalność działania. Jednocześnie strona internetowa zachęca do kupowania produktów. Jest zapełniona opisami wrażeń, podobnych do tych po narkotykach. „Dopalacze to bezpieczna alternatywa dla niebezpiecznych substancji narkotycznych. Nasze substancje nie mają nic wspólnego z narkotykami broni dopalaczy Piotr Domański, rzecznik prasowy Word Wide Suplements. Sklepy z dopalaczami wzbudzają kontrowersje. Mieszkańcy Rzeszowa wystosowali protest do prezydenta miasta. Martwią się o zdrowie swoich dzieci. Żądają zamknięcia sklepu. „To jest nawet niemoralne, dzieci nasze na to patrzą i też sobie myślą, skoro oni mogą, dlaczego ja nie mogę? komentuje obecność sklepu jedna z mieszkanek Rzeszowa. Dopalacze, na zlecenie samych sprzedawców, zostały przebadane w laboratorium Polskiego Towarzystwa Kryminalistycznego. W ich składzie wykryto obecność środka odurzającego, tak zwanej benzylopiperazyny. To niebezpieczna, wyzwalająca energię substancja. Wiele krajów Unii, zakazało już jej sprzedaży. „Wg ustawy są to środki legalne, jednak niewątpliwie są to również środki psychotropowe podsumowuje Krzysztof Przybysz z Polskiego Towarzystwa Kryminalistycznego. Klienci kupując dopalacze, nie zdają sobie sprawy jak dany specyfik zadziała na ich organizm. Sprzedawcy posługują się specyficznym językiem podobnym do grypsery, rzadko ostrzegają przed zasłabnięciami, czy stanami psychoz. „Na początek „patrzymy na jedną, po jakimś dłuższym czasie, naprawdę dłuższym, „patrzymy na drugą, no i w zależności od predyspozycji patrzenia „patrzymy na trzecią. tłumaczy spozów zażycia jedne ze sprzedawców. Niektórzy sprzedawcy dopalaczy, mimo liberalnych poglądów, co do eksperymentowania z różnymi środkami, starają się ostrzegać klientów, przed konsekwencjami. „Jeśli przychodzi do mnie dwóch młodych chłopaków, mimo tego, że pełnoletnich, i mówią, że chcą się zabawićw opakowaniu są na przykład cztery i oni mówią, że oni zjedzą cztery naraz, to tłumaczę im, że przecież jedna w zupełności wystarczy- opowiada jeden ze sprzedawców warszawskiego sklepu. Dopóki polskie prawo nie zakazuje sprzedaży dopalaczy, nie trudno rozkręcić taki biznes. Trzeba jedynie sprytnie nazwać oferowany asortyment. „Produkty inne niż żywnościowe, gdzie indziej nie sklasyfikowane podpowiada urzędniczka, zapytana pod jaką kategorią można zarejestrować sklep tego typu używkami. Sklepy z dopalaczami obecnie mogą rozwijać się swobodnie. Rząd przyjął co prawda poprawkę do ustawy rozszerzającą listę środków zakazanych o benzylopiperazyny. Ale nowelizacja nie przeszła jeszcze przez sejm. Więc póki co nic się nie zmieniło. http://uwaga.onet.pl/12697,news,,legalne_dopalacze,reportaz.html
Tagi : uwaga tvn onet reportaż dopalacze artykuły kolekcjonerskie legalne narkotyki marihuana salvia divinorum zioła
szatidre5 napisał :dzieci kupują narkotyki u dilerów a nie w sklepach!!!
szatidre5 napisał :
rozsądny człowiek jeżeli mu coś nie odpowiada powie "nie dziękuję to nie dla mnie" a kretyn będzie jebał swoje fantasmagorie...
szatidre5 napisał :
psychotropy są w aptekach i są to lekarstwa które ratują ludziom życie a narkotyki kupuje się u dilerów !!!...widza czyni mądrość...do nauki tumanie!!!
jarema111 napisał :
politycy którzy chca z tym walczyc nie troszczą sie o nasze zdrowie tylko boją sie konkurencji gdyby tak naprawde przejmowali sie naszym zdrowiem to zlikwidowali by alkohol tak jak to głosił w swoim programie wyborczym kononowicz i dlatego to jedyny szczery polityk czesc
iro88jord napisał :
aż mnie szarpie w środku.... pierdolone mohery... i jebani dziennikarze... niedlugo bedzie w polsce zabronione posiadanie kawy
wesNYC napisał :
skinow to napierdalamy palami zeby zmadrzeli, ale nie zawsze wychodzi, wtedy powtarzamy procedure i cyk, lewaki i skiny pozbywaja sie faszyzmow, szowinizmow i radykalnych pogladow, przebieraja sie w koorowe ubrania i zaczynaja glosic make love not war, mowie wam tylko napierdalac palami w lyse lewackie lby !
kubalaloscite napisał :
siema wszystkim co za glupek z kolesia brawo bije. takie sklepy sa nam potrzebne bo w naszym panstwie prawo mamy jakie mamy za grama wsadzaja ponad 50% to rozprawy o mniej niz 1 grama niech sie k... zajma bandytami jestem za legalizacja podam przyklad w holandi po legalizacji zamknieto dwa osrodki leczenia narkomanow zastanowcie sie dlaczego pozdro
SebazEnteka napisał :
Pierdoleni dziennikarze to ostatnie kurwy. Pod przykrywka prawilnosci robia im taka reklame, ze nie kupili by takiej za zadne pieniadze.Myslicie ,ze dlaczego przedstawiciel firmy zgodzil sie na wywiad. A tak wogole to powinni uderzyc do odpowiednich wladz ustawodawczych tego kraju,bo to tylko i wylacznie ich wina.
POMKI3 napisał :
dno artykuł niech zamkna i zakaza wszystko
Adamszkiladz napisał :
ludzie to gowno jakich malo... psychotropy to trucizna