
Jest z tego pieniądz na przehulanie Nie ma na dzieci, dom i ogródek Jest wędrowanie taniec i granie Dla drżących panien, chciwych rozwódek Jest opętanie. W pocie i ślinie, w cudacznej minie Pełza iluzja od świata trwalsza, Wskrzesza popioły, płodzi opinie, Kiedy we wrzawie, wbrew rytmom marsza Tańczę na linie... Upijamy się po zajazdach, Kładziemy się spać z kim popadnie O zrzuceniu marząc kostiumu. Ale muza co mieszka w gwiazdach Resztkę snu nad ranem ukradnie I na łup nas wyda - tłumu. - Lęku nie przeżył, kto bać się pragnie, Miłość wysławia, ten kto nie kochał, Moc śmierci głosi człowiecze jagnię, Nad niewinnością wampir zaszlocha Nim jej dopadnie. Dlatego budzę podziw i trwogę Na scenie z desek złożnych krzywo; Czego nie mogą, bez trudu mogę, Kiedy dla sytych, pijących piwo Połykam ogień... Upijamy się po zajazdach... - Najprostszych pytań bez odpowiedzi Żądają wiecznie widzowie młodzi, W każdym z nich Boga kawałek siedzi I kusi diabła, by mu dogodził, By go nawiedził. Ja, tłumacz grzechu, na prawa głuchy, Pysznię się tryumfem nad niuchronnym, Przyzywam ciemne siły i duchy By siłę dać bezsilnym, bezbronnym - Zrywam łańcuchy... Upijamy się po zajazdach... - Komentatorzy grząskich wydarzeń, Króle jarmarków, błazny odpustów, Niedowarzonych szafarze marzeń, Pochlebcy nienajszczytniejszych gustów - Starzy kuglarze. Na wyboistej drodze o świcie, Mrący na niby w syku pochodni, Wielbieni, szczuci, głodzeni, bici Głodni i syci, modni - niemodni - Jak śmierć i życie. Upijamy <b>...</b>
kuglarze
jacek
kaczmarski
lapinski
poezja
Esserath