
muz. Jarosław Kukulski, sł. Janusz Kondratowicz Autobus z deszczu, z deszczu szyld i koncert urojony W pośpiechu czytam z deszczu list i nie śpię długo w noc Nie moje miasto, nie mój deszcz i czas nie do obrony A ty to wszystko nagle chcesz w realia życia wpiąć Jeszcze nie umiem śpiewać do ciebie Ani do ciebie biec Jeszcze nie umiem światłem i cieniem kochać Jeszcze nie umiem ciebie na własność mieć Jestem pół-lśnieniem, pół-wyobrażnią, odbiciem w szkle Jeszcze nie umiem tańczyć na linie Własnych rozterek nieść Lecz to już prawie pożar w godzinie serc Drobiazgi, nuty, trochę bzdur Czy to już jest love story Mój panie, jaki z ciebie król, w królestwie szarych palt Taksówka, kino, metro i powroty bez korony I tyle okien, tyle drzwi, banalny prawie slajd Jeszcze nie umiem śpiewać do ciebie Ani do ciebie biec Jeszcze nie umiem światłem i cieniem kochać Jeszcze nie umiem ciebie na własność mieć Jestem pół-lśnieniem, pół-wyobraźnią, odbiciem w szkle Jeszcze nie umiem tańczyć na linie Własnych rozterek nieść Lecz to już prawie pożar w godzinie serc
Eleni
pożar
pozar
godzinie
serc
serce
Tzoka
Miłość
Love
Kiss
Pocałunek
jeszcze
nie
umiem
Wampcia