MARIA PESZEK - "Marznę Bez Ciebie" (LIVE, Rzeszów, 29 stycznia 2010 r.)

Występ zarejestrowany podczas koncertu w rzeszowskim klubie LIVE 29-go stycznia 2010 r.
PRALNIA - Idealny Świat

POBIERZ - www.megaupload.com Tekst Stoję sam pośród tłumu ze wzrokiem wbitym w mur Marznę na wietrze zmęczony pośród morza bzdur Czuję coś czego nie nazwę co próbuję określić od lat Leżę, choć wiem, że nie zasnę próbując zrozumieć wasz świat Może coś wreszcie się zmieni, może kiedyś przyjdzie nasz czas Może się wreszcie okaże ile życia zostało w was Może coś wreszcie się zmieni, może kiedyś przyjdzie nasz czas Może się kiedyś okaże ile życia zostało w was Pośród gmachów ze szkłą i stali budujecie idealny wasz świat Dyrygują wami paskudni, mali, jazgotliwi ludkowie zza szkła Czuję coś czego nie nazwę co próbuję określić od lat Leżę, choć wiem, że nie zasnę próbując zrozumieć wasz świat Może coś wreszcie się zmieni, może kiedyś przyjdzie nasz czas Może się wreszcie okaże ile życia zostało w was Może coś wreszcie się zmieni, może kiedyś przyjdzie nasz czas Może się kiedyś okaże ile życia zostało w was
Olciova - Aminokwasy miłości

Hejtuje sama siebie po tym tracku ;d. Ale słuchajcie, sprawdzajcie ;p Tekst : To dziwne uczucie, to co dzisiaj czuje Mogło być kolorowo, dzisiaj to mi życie truje Wlepiam puste tęczówki w Twoje zdjęcia Umysł mówi przestań, a serce uczuć nie zawieszaj I wciąż pomiędzy snem a jawą Powiedziałeś kocham, lecz nie do mnie twe uczucia żarzą I wciąż marznę tam od środka, Oddechem wołając o Ciebie jak zaśpiewała Brodka I nie ma słów opisujących Twoją duszę I jakie mój umysł przechodzi katusze I jesteś blisko tylko my dwoje I chcemy razem zwalczać życia podboje A potem otwieram oczy, budze się Uświadamiam sobie, że to był tylko sen... Nie przegram tej muzyki, tych uczuć i Ciebie Jaram się Tobą z dnia na dzień więcej Chcesz? Zapakuje Ci w papierek oddam moje serce Obiecaj, że powiesz, że chcesz więcej Że w pakiecie do tego chcesz jeszcze mnie Że tak powstaniemy "my" proszę nie mów nie Zabiorę Cię w lepsze miejsce I zrobie wszystko byś nie czuł smutku więcej Wplotę dłoń w Twoją i dam Ci moment żebyś to pojął A potem zamkniemy oczy , opowiem Ci jakby było gdyby świat się nie kończył Wciągnę w płuca powietrze, zapewnie Cię, że w much dłoniach Twe serce będzie bezpieczne Pozwól mi przeżyć tak choć jeden dzień Zapiszę na lustrze we krwi dłonią "Kocham Cię" - chcę żebyś to pojął
Varius Manx - Bez

Nie mówię nic I tak jak ty Rozciągam uśmiech w srebrny śmiech Złamana w pół Nakrywam stół I pytam jak Ci minął dzień Gdy będziesz spał Cichutko wymknę się Przepłynę wzdłuż ocean moich łez I wrócę zanim słońce wstanie Wychodzisz i Zostawiasz mi Przez próg rzucony tani gest Nie mówię nic I tak jak ty Rozciągam usta w srebrny śmiech Wieczorem dasz mi garść dusznego bzu Bym mogła w nim utopić cierpki ból A wtedy ty poczujesz się niewinny Dotykasz mnie I sprawiasz, że Już prawie wierzę w twoje słowa Lecz gasisz ogień Szybko zbyt Czy wiesz jak marznę w twych ramionach? Zasypiasz - ja cicho wymykam się Przepływam wzdłuż ocean moich łez W pamięci wskrzeszam tamten maj i bez I wrócę zanim słońce wstanie...
Maria Peszek - Hedonia

z płyty Maria Awaria
mariapeszek hedonia alternatywna maria peszek mariaawaria awaria thorunium 1233
Jacek Dybowski - Ha!

Ha! (słowa i muzyka - Jacek Dybowski) Zaczynał padać pierwszy śnieg. Charona poprosiłem ładnie By przewiózł mnie na drugi brzeg Aby nie zwlekał, bowiem marznę. Mówiłem grzecznie: miły mój, Czyż serce nigdy ci nie mięknie? Kochany! Przecież, stojąc tu Ja najzwyczajniej się przeziębię! I jakże? W Hades chorym iść? Z katarem w wieczność do Erebu? Sam przyznasz, że to śmiesznie brzmi. Ty mi, najdroższy, tego nie rób. Przyprowadź tutaj swoją łódź, Daj wiosło... Ja sam powiosłuję. Ach, zgódź się tylko, tylko zgódź! Ja proszę, błagam, apeluję!.. Nie odpowiedział, zimny drań. Pozostał wielce niewzruszony Wciąż patrząc chmurnie spode łba Na lodowate Styksu wody.
Maria Peszek - Miły Mój

Polish song. It is more like poem whit music so it's impossible to translate properly. :)but here you have MY translation: Miły Mój - My dear[-exactly: "pleasant [man]"; it's old fashion and it means the same as "dear" ], (it's apostrophe) Ty zawsze przy mnie stój -[please] always stand by me We śnie na jawie - in dream [or] in reality Spotkamy się na kawie - we [will] met for a coffee* (-in Polish collocation is "on coffee") Przez sen czuję cię - I fell you in my dreams I śnię, że Cię chce - and I dream that I want you W nicość popłynę - I will sail in to nothingless po czerwonym winie - by[/on] a red wine (or just: "I will get drunk"; XD) W twoich dłoniach się rozpłynę - I will melt in your hands Zaciągam się tobą - I inhale you [he is her cigarette Choć nie pale w nocy - although I don't smoke at night Przyjdź mi do pomocy - Come, to help me ["come because I need help";] Daj ogień i skręta - give me light and a joint Śnią mi się bliźnięta - I have dream about twins [...] Bo czy sen czy jawa - Because doesn't matter if a dream or reality W moim ciele lawa - In my body [there is] lava
Maria Peszek - wszystko przed nami

Maria Peszek - wszystko przed nami Wszystko przed nami kochanie, wszystko przed nami. Miłość, na miłość czekanie i przekonanie, że.. Wszystko przed nami kochanie, wszystko przed nami. Początek świata i smaki lata i kraje zimne i kraje gorące i palmy kwitnące. Wszystko przed nami kochanie, wszystko przed nami Miłość, na miłość czekanie i przekonanie,że.. Wszystko przed nami kochanie, wszystko przed nami. i koniec lata i koniec świata i kraje zimne, kraje gorące, słowa lecące Wszystko przed nami kochanie wszystko przed nami x4 Pójdziemy z torbami wypchanymi snami. Pójdziemy z torbami x4
Marek Kielgrzymski czyta swój wiersz pt. ''Złudzenie''.avi

światło, które we mnie gaśnie buduje ogrody, akwedukty baśni (odchodząc marznę) manowce manowce powidoki złudzenie życia wyrok bez odwołań boskiej instancji zębiska szczerbate o miłość chodzi -- szepczę w czeluść snu -- o stangreta wiary i muzykę sfer... za dużo! jest tylko czas bagnisko chuci i alfabet gry ułóż się sam -- jako chcesz odwlekając robaczywy koniec barw Gdańsk 2006 r.
Peja- KC + TEKST

nowy kawalek z plyty "na serio" Weź mocno mnie obejmij, jakby świat miał dziś się skończyć, Ja chwycę cię mocniej i przytulę, weź mnie dotknij. Wierzchem swojej dłoni przejedź po moim policzku, Poczuj twardy zarost, spójrz mi w oczy, jestem - przyjdź tu, Na serio tysiąc słów, tysiąc gestów i pomysłów, Jestem przy Tobie, bliskość, pomieszanie zmysłów, Piękna kobieto już na starcie się zachłysnąłem Twoją urodą, kocham Cię, więc cały płonę, Chcę Cię za żonę, nigdy już nie zechcę innej, Potrzebuje tylko Ciebie, więc pytam czy za mnie wyjdziesz, Zrobić Ci krzywdę? Uwierz nie ma takiej opcji, To najważniejszy track z moich historii miłosnych, Kocham Cię, bądź mym oparciem, inspiracją, Uosobieniem marzeń, piękną, zmysłową kochanką, Ten track nie hardcore, ja Ci go nie zafunduje, Po prostu ze mną bądź nie zawiodę, obiecuję! Kocham Cię, chciałbym powiedzieć Tobie, że bardzo kocham Cię i mam nadzieje, że Ty o tym wiesz! Jesteś taka słodka, taka piękna, uśmiechnięta, Jak po wypaleniu skręta, pełen relaks - ja wymiękam, Przed Tobą klękam, bo Ty jesteś tego warta, Wiem, że miałem farta, czysta miłość, niepoddarta, Zapewnić bezpieczeństwo Tobie piękna dla mnie standard, Gdy zasypiasz na mej piersi, a ja czuwam wartę - wariat Bez Ciebie starta bania, bym już przepadł, Czysty przykład na to, że można liczyć na człowieka, To nowy etap, ja przeżywam dziś renesans, Ona z książką przy herbacie, nie myśli o mercedesach, Nie mają pojęcia Ci co plotkami się karmią, Że on i ona na to szczęście <b>...</b>
Maria Peszek Maria Awaria

W głowie mi się przepaliły wszystkie bezpieczniki Szlag trafił święty spokój, roztrzaskał liczniki. Cała jestem bałaganem i Twoim wojennym stanem Nie nie nie Nie jestem spokojna W mojej głowie wojna Maria Awaria inwentaryzacja Przerwa w dostawie spacja Sama jestem sobie winna Jestem inna niż powinnam Poza normę wystrzelona i wykolejona Maria Awaria inwentaryzacja Przerwa w dostawie pauza spacja Niezależna stacja Ja ocean niespokojny W mojej głowie gwiezdne wojny Poza normę się wystrzelam I raz po raz wykolejam

















