
YUHMA - Biada wam, siewcy burzy! Biada nam, tchórze, żeśmy w czas pogardy wzniosłym milczeniem sznurowali wargi, że gdy się plenił wciąż fałsz i obmowa, myśmy myśleli: „To są tylko słowa". Kiedy pismaków ujadała sfora, myśmy biadali: „O mores! Tempora!". A trza im było między oczy splunąć, potem dopiero odwracać się z dumą. Kiedy się burek słowem swym upijał, trzeba nań było wziąć tęgiego kija - i patrzeć, ile będzie zgrywać zucha Januszek Pijak, Stefek Burczymucha. Biada nam, głupcy, że w czas polowania myśmy mówili: „Sumienie nam wzbrania", żeśmy sumieniem chcieli się kierować, miast bluznąć fałszem iw krzaki się schować; żeśmy wierzyli w Prawdę, Honor, Cnotę - dzień w dzień bez przerwy obrzucani błotem. Że gdy zza węgła wiodły kanonadę łotry i szuje przepełnione jadem, kiedy dostawał każdy drań przechera za swoje bluzgi miano bohatera, myśmy milczeli, krzyczeli za mało, by się nie stało to, co się stało... Lecz to już koniec, nie będzie tak dłużej, każdy dostanie -- to, na co zasłuży: za draństwo, oszustwo, łajdactwo i kpiny spłacimy równo wszystkie wasze winy. Biada wam łotry, coście wiatr zasiali! Słyszycie? Burza nadciąga z oddali... muz. i śpiew w filmiku - Edward Snopek
Yuhma biada wam
siewcy burzy !
Snopski
88