
Okej, zanim zbiorę tonę obelg musicie wiedzieć jedną rzecz. Jestem fanem serii Mass Effect, naprawdę. Nie mam żadnej kolekcjonerki, ale jedynkę przeszedłem ze 13 razy na całkiem sporo różnych sposobów. Mam też wszystkie trzy póki co wydane w Polsce książki z tego uniwersum oraz komiks. Sęk w tym, że Mass Effect 2 obsysał fabularnie i to bardzo mocno (wraz z kumplem doszliśmy do wniosku, że fabuła ME1, tak samo jak KotOR'a [btw. KotOR'a przeszedłem z 5 albo 6 razy i mam zamiar do niego wrócić], byłaby niczym bez tych wszystkich drobnych wątków fabularnych i misji pobocznych, a ME2 ich nie miało). Jakby tego było mało, to jeszcze "ulepszono" walkę, przekręcając ją wręcz kosmicznie iw niektórych momentach nielogicznie (pochłaniacze ciepła to największa bzdura na świecie). I owszem, za pierwszym razem wciągnąłem się w tą grę niemiłosiernie, ale każde kolejne powtórzenie było po prostu niezwykłym bólem, replayability leży i kwiczy. To nie jest słaba gra ogółem, ale noty wyższe od jedynki zbiera niezasłużenie i wygląda na to, że Mass Effect 3 będzie taki sam - dużo walki, mało fabuły. Kupię go, oczywiście, ale przedtem przejdę jeszcze raz całą serię, a po jednokrotnym skończeniu (no, może pomijając DLC) po prostu odstawię na półkę, bo nie tylko nie będę widział powodów do powrotu, ale i nie będę chciał sobie burzyć obrazu tej gry. Będzie świetna, owszem, ale jednorazowa, a to jest coś, co może sobie mieć Call of Duty, nie gra RPG BioWare'u. A co do pełnej polskiej lokalizacji <b>...</b>
Mass Effect 2
Mass Effect 3