
„Krzyż" dokumentuje kolejne miesiące po katastrofie. Obydwa filmy wyprodukował "Film Open Group". Ewa Stankiewicz podkreśla, że film powstał z przekonania, że na naszych oczach dzieją się rzeczy istotne, a także z potrzeby zrozumienia tego, co się dzieje, i poznania miejsca oraz ludzi, którzy tworzą nasz kraj. Z kolei producent filmu Robert Kaczmarek zauważył, że mimo iż od katastrofy minął prawie rok, nie powstał żaden inny film z okresu żałoby narodowej niż „Solidarni 2010", a przecież sytuacja pod krzyżem na Krakowskim Przedmieściu była w centrum opinii publicznej i mediów przez wiele miesięcy. Twórcy filmu uważają, że wydarzenia pod krzyżem stanowiły element wojny o kulturę i miejsce krzyża w przestrzeni publicznej, a także były sondowaniem, jak daleko można się posunąć w niszczeniu podstaw naszej cywilizacji. „Sprawdzano, jaką reakcję spowoduje prostacki, wulgarny, chamski atak na krzyż. Okazało się, że władza robi wszystko, żeby ten krzyż przesunąć w sferę osobistą. Było to sprawdzanie, ćwiczenie Polaków, czy będą bronić krzyża, czy nie" -- zaznacza Kaczmarek. Twórcy zauważają, że wśród obrońców krzyża byli również przedstawiciele innych religii -- żydzi, muzułmanie oraz protestanci. Długi czas pod krzyżem była gwiazda Dawida złożona tam w hołdzie przez wycieczkę młodych Żydów, którzy w ten sposób solidaryzowali się z ofiarami katastrofy i obrońcami krzyża. „Pod krzyżem poznałam wspaniałych patriotów, młodych ludzi, protestantów z Lublina, którzy z wielkim <b>...</b>
Gazeta
Polska
tragedia
mord
smoleńsk
tu
154
putin
tusk
mgła
siewierny
krzyż
krakowskie
przedmieście
pogrzeb
ruska
trumna
bor
arabski
katastrofa
rozdzielenie
wizyt
wizyta
sztuczna
prezydent
lech
kaczyński
katyń
zamach
zdrada
trybunał
stanu
komorowski
pozowanie
do
kamer
solidarni
stankiewicz
pospieszalski
strzał
tył
głowy
krew
na
rękach
wawel
zaniedbania
zaniechania
anodina
mak
prokuratura
sekcja
zwłok
błasik
maciarewicz