
Tekst: Agnieszka Osiecka ludowa muzyka rosyjska Siedzieliśmy jak w kinie na dachu przy kominie, a może jeszcze wyżej niż ten dach, dach, dach! A ty mnie precz wygnałeś i tamtą pokochałeś, to po co całowałeś mnie wtedy tak? Znalazłam cię w rynsztoku, bez szelek i widoków, za włosy cię wywlokłem spoza krat, krat, krat! A ty mnie precz wygnałeś i tamtą pokochałeś, to po co całowałeś mnie wtedy tak? Kazałam cię wyczyścić, posłałam do dentysty, wsadziłam pół CeDeTu na swój grzbiet, grzbiet, grzbiet! A ty mnie precz wygnałeś i tamtą pokochałeś, to po co całowałeś mnie wtedy tak? Włóczyłam cię po sklepach, bo byłeś jak mazepa, samego masz obuwia z dziesięc par, par, par! A ty mnie precz wygnałeś i tamtą pokochałeś, to po co całowałeś mnie wtedy tak? Prosiłam godznami byś przestał jeść palcami, mówiłam, co "spasibo", co "pardon, don, don"! A ty mnie precz wygnałeś i tamtą pokochałeś, to po co całowałeś mnie wtedy tak? Wbijałem w łeb, jak dziecku, po rusku, po niemiecku: nie na to jest perfuma, byś ją pił, pił, pił! A ty mnie precz wygnałeś i tamtą pokochałeś, to po co całowałeś mnie wtedy tak? Przytyłeś mi ty łotrze, bo miałeś według potrzeb, Czy dziś obywatela na to stać, stać, stać? A ty mnie precz wygnałeś i tamtą pokochałeś, to po co całowałeś mnie wtedy tak? Ty jesteś kawał drania, to nie do wytrzymania. Na diabła mi potrzebny taki chłop, chłop,chłop! Wystawią ci rachunek za wikt i opierunek, za każdy pocałunek zapłać albo... wróć!
siedzielismy
na
dachu
sława
przybylska
agnieszka
osiecka