
Dobra... raz dwa, raz dwa... NWS... RPK... Posłuchaj tego... 2011 Jestem DDK RPK, Dudek, zna ten kto ma znać, Wierzę w sytuacje, co przynoszą lepsze jutro, Bóg da mi znać, tak myślę, wierzę w to i idę dalej, Chociaż woKół wszędzie brudy, krzywe akcje i skandale, Mam moc, ona prowadzi mnie w przód, Takich co chcą Ci przeszkodzić tylko jebać, chuj im w dziób, Nie słuchając swoje rób i pamiętaj kim jesteś, Prawdziwy bądź na zawsze życie wyrówna Ci resztę, Mam rOdzinę, wierzę w nią to moja siła, Od zawsze tak było o tym się nie zapomina, Poezja duszy, uliczna poezja, posłuchaj, Bo jak Cię Nie ruszy to spadniesz z krzesła, A cała reszta to życie i tylko tak, Wierzę w tą siłę, wierzę, że dostanę jakiś znak, Że coś mi powiE kiedy ruszyć na pełnej kurwie To prawdy smak DDK tak jest u mnie, Życie pędzi i nakręca, kusi w różnych sytuacjach, Obudź się ze snu, znów moja racja, To taka aKcja, która poprostu jest we mnie, Szanuje Swoich ludzi pierdole pochodne brednie, Nie interesuje mnie, że ktoś coś wie, gdy wie to z dupy, Miasto pełne jest ludzi, część z nich to żywe trupy Gdy mijaJą się na codzień, obcinają jak sępy, Od góry do dołu, chociaż droga nie tędy, Pytam Ciebie Boże którędy mam iść gdzie jest cel, jak postąpić w sytuacjach przeróżnych, wiem że wiesz, Więc odpowiedz na moje pytania, jest ich wiele Kto jest kto, kto jest kim, gdzie przyjaciele, Rozpędźmy kAruzele zabijając smutek, Nie będzie krzywych akcji, farmazonów, chuj im w dupę, Nie będzie więcej łez matki nad żywotem <b>...</b>
DDK
RPK
DUDEK
NWS
MATE
RYBA
CIEMNA
STREFA
KONEKSJA
NON