
...dla mnie chyba najpiękniejsza i najbardziej przejmująca piosenka w wykonaniu Hanny Banaszak ..mimo iż WSZYSTKIE są wspaniałe! Przepraszam za marny dźwięk- to wręcz profanacja słów Jonasza Kofty muzyki J.Satanowskiego i niesamowicie pięknego wykonania Hannny Banaszak:) .. ale tak sobie nagrałam mimo woli ten filmik kamerką. Dlatego dźwięk nie jest czysty, bo nie jest ścieżką audio ściągniętą z płyty. Klip pokazuje okładkę płyty "BanaszaKofta" - na której znajduje się ta piosenka - uznałam że najlepiej podkreśla charakter i głębię tego wykonania- niestosowne byłyby tutaj jakiekolwiek OBCE elementy fotograficzne czy rysunkowe. ===================== Orfeuszu, gdzie jesteś? Pomyliłeś znów piętra Ja Cię czekam, na ziemi Piętro niżej od piekła Tutaj wszystko jest czyjeś Tylko łzy są niczyje Orfeuszu, na ziemi się żyje Orfeuszu, na ziemi sie żyje Orfeuszu, mężczyźni Przybierali twą postać Tyle rąk, tyle ust, tyle rozstań Orfeuszu, przebaczysz Przecież sam tak śpiewałeś Tylko drzewa potrafią być same Na tej ziemi piętro niżej od piekła Orfeuszu, kłamali Skradzionymi słowami Które tobie ukradli - kochany Trzeba było je chronić Teraz znają je wszyscy Powtarzają je, kiedy chcą niszczyć Orfeuszu, gdzie jesteś? Pomyliłeś znów piętra Ja Cię czekam na ziemi Piętro niżej od piekła Orfeuszu, gdzie błądzisz? Piętro niżej zjedź windą! Orfeuszu, nie zdążysz A za chwilę znów przyjdą A za chwilę znów przyjdą! Orfeuszu, za późno! Patrzysz: czemu tak pusto? Orfeuszu: Zabiło mnie lustro!
Hanna
Banaszak
Jonasz
Kofta
Jerzy
Satanowski
poezja
śpiewana