
Awangarda PIS pod Pałacem. Obrońcy krzyża triumfują! Krzyż pod pałacem prezydenckim. Będą warty pod krzyżem; "boimy się, że zostanie zabrany w nocy" Księża z kościoła św. Anny i Jacek Michałowski, szef Kancelarii Prezydenta uznali, że dziś przeniesienie krzyża nie jest możliwe. Na razie zostanie pod Pałacem. Nie wiadomo, czy i kiedy krzyż będzie przeniesiony. Michałowski podjął decyzję po rozmowach z harcerzami i duchownymi. Przyznał, że to porażka organizacyjna. Nie rozmawiał jeszcze o tej kwestii z Bronisławem Komorowskim. Starcia z policją pod krzyżem Tuż po 13 jeden z protestujących przedarł się przez kordon policji z przywiązanym do ciała metrowym drewnianym krzyżem. Szybko jednak został zatrzymany, a krzyż zabrała policja. Tymczasem pod samym krzyżem grupa 18 osób nie chciała dopuścić do rozpoczęcia uroczystości przeniesienia krzyża. - Kim wy jesteście, nazywacie się księżmi? Powinniście bronić krzyża. Proponuję, żeby się modlić za tych kapłanów - krzyczeli obecni pod krzyżem. Czekali tam całą noc. - Nie oddamy krzyża. Mną kieruje serce - krzyczał jeden z protestujących. - Ja ze Lwowa, mnie przywieźli, po co wam to - krzyczał inny. Protestujących próbowali uspokoić księża. Ludzie odmówili głośne Ojcze Nasz. - Błagamy, zostawcie nam krzyż - mówili. Niewiele brakowało, a doszłoby do przerwania barierek. Harcerze, którzy mieli przenieść krzyż, zostali przywitani gwizdami. Także wcześniej przed Pałacem Prezydenckim doszło do przepychanek. Jedna ze zwolenniczek <b>...</b>
krzyż
pod
pałacem
prezydenckim
Awangarda
PIS
Pałacem.
Obrońcy
krzyża
triumfują!
03.VIII.2009
Jarosław
Kaczyński
prawo
sprawiedliwość
smoleński
polityka
kościół
Pałac
Prezydencki
katastrofa
smoleńska
Smoleńsk
gazeta.tv
krew
pozabijają
walka
protest
się
poleje