
Tu dobra ganja to narkotyk, dobre rządy to prototyp, a zielony to kłopoty, ziom. Tu dobrą pracę trudno zdobyć, łatwe życie to jak komiks, dlatego wielu wyjeżdża stąd. [x2] Witamy w dżungli, tu sprzedaje się kumpli, hajs zdobywa od kuchni, kraj nieustających kłótni, kraj strumienia wódki, strumienia alkoholu, tu tłumienia skutki sumienia w alkoholu. Tu nieustający bunt i walka, tu nie ma spokoju, tu nieustająca walka ludzi naszego pokroju, wielu wyjeżdża z tego gnoju, lecz zaczynają tęsknić, ci, co tu zostają, łzy zawijają w bletki. Tu dobra ganja to narkotyk, dobre rządy to prototyp, a zielony to kłopoty, ziom. Tu dobrą pracę trudno zdobyć, łatwe życie to jak komiks, dlatego wielu wyjeżdża stąd. [x2] Bo to nasz kraj, jedni mówią - nie widzieli gorszego bagna, drudzy mówią - nigdzie nie ma droższego nad nasz, trzeci mówią najgłośniej: 'to wstyd i hańba', pozostali milczą, wywyższając nad nasz, nad nasz... Nikt nie myśli o człowieku, bo ten zwyczaj podupadł, ziomy myślą o dupach, no a dupy o zakupach, do celu po trupach, tak wielu tu szuka, nic nie mówi słuchaj każdemu kto tutaj chce szczęście znaleźć... ja widzę więcej zalet, a Wy płaczcie dalej, tak... a Wy płaczcie dalej! Tu dobra ganja to narkotyk, dobre rządy to prototyp, a zielony to kłopoty, ziom. Tu dobrą pracę trudno zdobyć, łatwe życie to jak komiks, dlatego wielu wyjeżdża stąd. [x2] [Ceen] Ej Majorr, nie bez powodu tu jest tak ciężko, tu nigdy nie było i nie będzie lekko. Taka jest prawda, to siedzi w ludzi <b>...</b>
majorr
nasz
kraj
antikings
tekst
reggae
paluniq