
Ok. 30.000 wzięło udział w Marszu Pamięci zorganizowanym w Warszawie w drugą rocznicę katastrofy pod Smoleńskiem. "Tu jest Polska", "Chcemy prawdy" -- krzyczał zgromadzony przed Pałacem Prezydenckim tłum. Nie obyło się również wyzwisk pod adresem dziennikarzy.Uczestnicy Marszu przeszli pod Pałac Prezydencki po mszy w katedrze św. Jana. Idąc śpiewali patriotyczne pieśni, skandowali m.in "Bóg, Honor, Ojczyzna" czy "Jarosław", aw rękach trzymali flagi i antyrządowe transparenty. "Jesteśmy coraz bliżej prawdy" "Dziś spotykamy się, aby podtrzymać pamięć o pierwszym prezydencie Polski, który nie miał żadnych powiązań z poprzednim systemem, czego nie można powiedzieć o jego następcy" - mówił do zebranych Jarosław Kaczyński. I dodał: "Nie udało się zasypać pamięci, nie udało się spotwarzyć tych, którzy zginęli, nie udało się skompromitować ich w oczach własnego narodu. Dziś wiemy, że to, co mówiono przez miesiące, kwartały i całe lata to wielkie, bezczelne kłamstwo. Ale jesteśmy coraz bliżej prawdy. Zespół Antoniego Macierewicza idzie ku prawdzie z wielką energią i siłą. Podziękujmy mu za to!" - grzmiał do tłumu Kaczyński. Tłum skandował "Jarosław, Jarosław", a także "Antoni", gdy na scenie, obok prezesa PiS, pojawił się Antoni Macierewicz. "Spotykamy się, aby podtrzymać pamięć o pierwszym prezydencie Polski, który nie miał żadnych powiązań z poprzednim systemem, czego nie można powiedzieć o jego następcy" -- grzmiał przemawiając do zgromadzonych prezes PiS Jarosław Kaczyński <b>...</b>
2-ga
rocznica
smoleńsk
zbrodnia
zamach
kaczyński
Krakowskie
przedmieście