
Całuję Twoją dłoń, madame śniąc, że to usta Twe, przed Tobą chylę skroń, madame, bo dobry ton tak chce, lecz serce moje śni, madame że gdy poznamy się nim przejdzie kilka chwil, madame pozwolisz sama mi, madame miast twą całować dłoń całować usta twe O, nieznajoma i piękna Pani, wiesz dobrze, jaką mam sympatię dla Niej. Ślesz mi uśmieszek, lecz cóż mi z tego, gdy cały dzień przy sobie masz innego. On na mnie patrzy tak, jak wróg, więc już odchodzę pełen trwóg Całuję Twoją dłoń, madame śniąc, że to usta Twe... Pozwól, że Tobą mój wzrok upoję, gdy siedzisz w kinie razem z nim we dwoje on Cię całuje niepostrzeżenie a mnie to jedno wolno mieć złudzenie... Gdy w Twoją stronę czynię krok już piorunuje mnie Twój wzrok. Całuję Twoją dłoń... O, nieznajome i piękne Panie niech w myśli Waszej piosnka ta zostanie nućcie ją wszystkie pod me dyktando a gdy mąż słucha nućcie ją mruczando w łóżeczkach zanim przyjdzie sen, niech was kołysze refren ten: Całuję Twoją dłoń, madame śniąc, że to usta Twe, przed Tobą chylę skroń, madame, bo dobry ton tak chce, lecz serce moje śni, madame że gdy poznamy się nim przejdzie kilka chwil, madame pozwolisz sami mi, madame miast twą całować dłoń całować usta twe wiesz dobrze, jaką mam sympatię dla Niej. Ślesz mi uśmieszek, lecz cóż mi z tego, gdy cały dzień przy sobie masz innego. On na mnie patrzy tak, jak wróg, więc już odchodzę pełen trwóg... (sł. andrzej włast)
piotr
fronczewski
całuję
Twoją
dłoń