Pidżama Porno - Stąpając po niepewnym gruncie

Pidżama Porno - Stąpając po niepewnym gruncie Stąpamy we dwoje po niepewnym gruncie Choć kto inny śpi przy tobie, Nie ty mnie rano budzisz Stąpamy we dwoje po niepewnym gruncie Czasem nawet jest z tym dobrze Wstyd o tym głośno mówić Stąpamy we dwoje po niepewnym gruncie Kiedy myślę, że cię kocham Kiedy czuję, że cię chcę Dawno mamy już za sobą pierwsze kroki w chmurach Znamy dobrze swoje miejsce, wiemy dobrze gdzie nasz brzeg Przy nadpalonych mostach Gdzieś pomiędzy wierszami Na skrzyżowaniu słów niewypowiedzianych Gdzieś pomiędzy wierszami Gdzieś pomiędzy wierszami Znów wybucha w nas permanentne siódme niebo Już nie panuję nad zmysłami Moje oczy są oczami wariata Kiedy spotykają się z twoimi oczami
Hey - Dolly

Skoczyłam lecę Nie jest tak strasznie... Jestem w niebie Nie jest wcale aż tak pięknie... Dwóch rosłych Aniołów Wyprasza mnie z nieba Mówią że miejsca dla niecierpliwych w niebie nie ma... Najlepiej było wtedy Kiedy kogoś miałam w sobie Gdy pachniało deszczem I marzyłam wieczorem Gdy karmiłam gołębie Chlebem z karbidem Słuchałam muzyki Upijałam się winem



