
Wczoraj dosyć niespodziewanie Premier Donald Tusk pojawił się na budowie terminalu gazu skroplonego LNG w Świnoujściu. Ta inwestycja to jedno z nielicznych przedsięwzięć, które rząd Platformy kontynuuje po swoich poprzednikach czyli rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Nie jest do końca jasne jakie stanowisko ma rząd Tuska wobec problemu dywersyfikacji dostaw gazu do Polski ale zarzucenie tego projektu postawiło by tą ekipę rządową pod pręgierzem opinii publicznej. Chcąc tego uniknąć Premier Tusk daje odpór podejrzeniom, że jego rząd w tej sprawie się niestara. A można było mieć takie wątpliwości skoro przez wiele miesięcy ze strony rządu nie było reakcji na tzw.transgraniczne zastrzeżenia środowiskowe ze strony naszych sąsiadów Niemiec. Tak naprawdę tą sprawę ujawnił dopiero komunikat Komisji Europejskiej, która na początku września oświadczyła,"że do rozstrzygnięcia pozostają transgraniczne kwestie środowiskowe" iże w tej sprawie oczekuje na list odpowiednich władz niemieckich potwierdzających brak zastrzeżeń w tej sprawie. Premier Tusk zapewnił wczoraj,że ta przeszkoda została usunięta (choć to bardzo dziwne, że niezwykle przyjazne nam Niemcy blokują tak ważna dla Polski inwestycję żądając badania jej oddziaływania na środowisko także u nich) ale niestety nie zapewnił, że usunie inną poważną przeszkodę czyli Gazociąg Północny.
nordstream
rura
gaz
gazoport
szczecin
niemcy
rosja
merkel
port
stocznia
pis
gazeta
polska
Skandal
jednym
kieleckich
lokali
wyborczych
szyc
83