
Za czym kolejka ta stoi? Po szarość, po szarośc, po szarośc Na co w kolejce tej czekasz? Na starość, na starośc, na starośc Co kupisz, gdy dojdziesz? Zmęczenie, zmęczenie, zmęczenie Co przyniesiesz do domu? Kamienne zwątpienie, zwątpienie Bądź jak kamień, stój wytrzymaj Kiedyś te kamienie drgną I polecą jak lawina Przez noc. Przez noc Przez noc. Bądź jak kamień, stój wytrzymaj Kiedyś te kamienie drgną I polecą jak lawina Przez noc. Przez noc Przez noc. Za czym kolejka ta stoi? Po szarość, po szarośc, po szarośc Na co w kolejce tej czekasz? Na starość, na starośc, na starośc Co kupisz, gdy dojdziesz? Zmęczenie, zmęczenie, zmęczenie Co przyniesiesz do domu? Kamienne zwątpienie Bądź jak kamień, stój wytrzymaj Kiedyś te kamienie drgną I polecą jak lawina Przez noc. Przez noc Przez noc. Bądź jak kamień, stój wytrzymaj Kiedyś te kamienie drgną I polecą jak lawina Przez noc. Przez noc Przez noc. Za czym kolejka ta stoi? Po szarość, po szarośc, po szarośc Na co w kolejce tej czekasz? Na starość, na starośc, na starośc Co kupisz, gdy dojdziesz? Zmęczenie, zmęczenie, zmęczenie Co przyniesiesz do domu? Kamienne zwątpienie, zwątpienie Bądź jak kamień, stój wytrzymaj Kiedyś te kamienie drgną I polecą jak lawina Przez noc. Przez noc Przez noc. Bądź jak kamień, stój wytrzymaj Kiedyś te kamienie drgną I polecą jak lawina Przez noc. Przez noc Przez noc.
krystyna
prońko
psalm
stojących
kolejce
Martwica
Sluchu