
tekst piosenki Otwieram wino (feat. Pezet) - Sidney Polak Otwieram wino (feat. Pezet) Popatrz jak wszystko szybko się zmienia, coś jest a później tego nie ma człowiek jest tylko sumą oddechów, wiec nie mów mi że jest jakiś sposób chciałbym coś wiedzieć teraz na pewno, to moja udręka, to jej sedno wiem tylko że wszystko się zmienia, coś jest a później tego nie ma to nie ściema, każda historia ma swój dylemat, ma swój początek i koniec jak poemat nowy temat kreci i nęci a później umiera, nic nie trwa wiecznie niebezpiecznie jest wierzyć w to że coś trwa wiecznie dobre momenty jak fotografie zbieram w swej głowie jak w starej szafie. I tak płynie czas, nie dogania nas, w każdym z nas czas, zatrzymuje się nie raz otoczeni sprzętem, upaleni skrętem, nagrywamy tę piosenkę łączymy style mieszamy gatunki, jak na imprezie trunki robimy miksa zlewamy w jedną całość dub, rege, hip-hop, warszawski folk forma czysta rymów wielka rzeka jak Wisła, płynie dzisiaj na Tarchominie wiesz kto rymuje, niedługo będziesz znał dobrze moje imię jestem jak powódź po ostrej zimie, jak śnieg w pędzącej lawinie, jak nowy film w starym kinie, voo-dang sound system nigdy nie zginie. Refren: Otwieram wino ze swoją dziewczyną, chciałbym żeby ten czas nie przeminął... (Pezet) Chciałbym zatrzymać czas, kiedy patrzę na nią Zatrzymać świat, który chce nam chwile kraść Zawsze tanio sprzedać coś Patrzę na nią teraz bo Mam szczęście, mam coś czego teraz chcą Wszyscy! Nie chcę być samotny wiesz pieprze ich styl <b>...</b>
Sidney
Polak
feat
Pezet
Otwieram
Wino
HQ
yosnowyo