
Z początku jak w telenowelach, mój dotyk cię onieśmielał mówisz umieram, kiedy po szyi cię smeram powoli drzwi do mego serca dla ciebie otwieram a teraz chodź piękna, zapraszam ciebie na spacer znam ustronne miejsce gdzie dzieją się rzeczy niemożliwe widze, że nie ripostujesz tego sprzeciwem więc chwyć mnie za reke, lekki, nocny wiatr muska twoją sukienke coś na ucho ci szepne, jestem wolny jak ptak nie uznaje smyczy, niewoli, widze że ty cała w skowronkach pod gołym niebem ty i ja po dwóch bronkach piękne chwile z uśmiechem oglądałem, przez ciebie ??? żyje twój widok daje mi siłe, czuje że żyję spojrzenie, które polubiłem chciałbym przy sobie mieć wiecznie czuję przyśpiesza twój oddech, coraz mocniejszy jest twój dotyk twoje maślane oczy mówią jestem w krainie rozkoszy chcę byś była tam wiecznie, czuła się bezpiecznie i żyła chwilą, którą noc nam przyniosła jesteś śliczna, słodka, w żadnym wypadku nie idiotka powiedz, obiecujesz, że to nigdy się nie skończy ty milczysz, całujesz, ja pytanie wycofuje nie ważna przyszłość, plany na nic się zdają chcę mieć ciebie całą tutaj i teraz gramy dalej? wracamy? powiedz co wybierasz. REF: Czy ty masz czasem tak, że chcesz jeszcze? kiedy patrzysz na nią to przechodza dreszcze jesteście blisko, wszystko takie prawdziwe nagle otwierasz oczy, myslisz sobie niemożliwe czy ty masz czasem tak? Nagle to co niemożliwe staje się realne nagle ta niemożliwa jak ze snu patrzy na mnie jej oczy błyszczą, spojrzeniem ukazuje prawdę piękne włosy <b>...</b>
aifam
niemożliwe
nasza
rewloucja
poznań
peja
killaz
group
kaczor
waber
paluch
mrokas
gandi
ganda
medi
top
glon
Konjad