
(słowa: Agnieszka Osiecka) Już spakowałam twoje książki, Włożyłam do wielkiej paczki. Kupiłam sznur, niedługo wyślę. Tamte pieniądze z białej szafki oddałam, rzecz jasna, matce. Prawie już o Tobie nie myślę. Czasem dzwonię w nieważnej sprawie; na przykład: choruje pies. Nic już nie wiem, nie pytam prawie. I tylko ten stuk, ten stukot w głowie: kto tam u Ciebie jest, kto tam jest, kto tam jest, czyja grzechocze jak grzech kostka lodu? Kto tam u ciebie jest od wschodu do zachodu? Ręce mam teraz bardziej spokojne, do miast już tak się nie rwę. Wciąż lubię wiatr i trochę czytam. Myślę o śmierci zanim zasnę, bo to jest być może powrót; jestem wciąż niejasna, niesyta. Czasem dzwonisz w nieważnej sprawie, i to jest prawdziwy gest. Nic już nie wiem, nie pytam prawie, i tylko ten stuk, ten stukot w głowie kto tam u Ciebie jest? Kto tam jest, kto tam jest?
Nosowska
Osiecka
Kto
tam
ciebie
jest
misskasiente