Sztywny Pal Azji - Łoże w kolorze czerwonym

echh wspomnienia...tak banalnie bylo kiedys.nieskomplikowanie...a teraz?dzisiaj? dzisiaj zjadam na sniadanie cisze maslem posmarowana....popijam cichym oddechem i wcale niedozbrojona,wyruszam na szukanie czerwieni...czerwieni mysli (nie)moich.i tak kazdego dnia. a pozniej,kazdej nocy,usmiecham sie slisko przez sen... psjedno ze zdjec nalezy do agnieszkanaglik.com
Moja magia - Lora Szafran i Mietek Szcześniak

Gdzieś pomiędzy labiryntem złudzeń a krainą majaków sennych, pomiędzy dniem a nocą... Gdzieś na bezdrożach duszy, na odległych przestrzeniach nierealnych światów,znalazłam siłę, by dalej czekać...
Krystyna Prońko - z samotności

Z SAMOTNOŚCI TEJ NAJWIĘKSZEJ , Z KTÓREJ PRZYSZEDŁ CZŁOWIEK, WYMYŚLONO OGIEŃ, KOŁO ORAZ KOŚCI DO GRY. Z SAMOTNOŚCI TEJ, Z KTÓREJ NIKT NAS DOTĄD NIE UZDROWIŁ. KTOŚ W BEZSENNE NOCE, SKOMPONOWAŁ KONCERT, NA MILCZĄCE SKRZYPCE , ŚWIT I ŁZY. ZBUDOWANO PIĘKNY DOM OD PIWNICY AŻ PO STRYCH, W OKNIE STUTYSIĘCZNĄ NOC KOLOROWA LAMPA LŚNI. A WIĘC CO SPRAWIA , ŻE NIGDY NIKT NIE ZAPUKAŁ DO DRZWI. Z SAMOTNOŚCI OD TEJ PIERWSZY RAZ PRZEŻYTEJ CHWILI. BYŁO BLISKIE KINO, JAZZ I PIERWSZE LOTY DO GWIAZD. Z SMOTNOŚCI ZŁEJ, ZAPISANO JUŻ PAPIERU TYLE. WCIĄŻ ZMIENIANO STROJE, BYŁO PARĘ WOJEN, Z SMOTNOŚCI STARSZEJ NIŻ TEN ŚWIAT. ZBUDOWANO PIĘKNY DOM OD PIWNICY AŻ PO STRYCH, W OKNIE STUTYSIĘCZNĄ NOC KOLOROWA LAMPA LŚNI. A WIĘC CO SPRAWIA , ŻE NIGDY NIKT NIE ZAPUKAŁ DO DRZWI. ZUDOWANO PIĘKNY ....
Łucja Prus - jarzębino,jarzębino

słowa:A. Osiecka muzyka:A. Sławiński A ta szosa asfaltowa, a ta droga siwa, jarzębina rubinowa smutnie głową kiwa. Nocą słychać nad tą drogą jarzębin rozpacze i nikt nie wie, kto do kogo, kto do kogo płacze. Jarzębino, jarzębino, lato było stare. Jarzębino, jarzębino, popatrz na zegarek. Czas uciekać musi, żeby księżyc krążył, czas uciekać musi, żeby księżyc krążył, żeby rzeki mogły łączyć się z rzekami, żeby rzeki mogły łączyć się z rzekami, żeby człowiek zdążył, żeby człowiek zdążył, żeby człowiek zdążył, żeby człowiek zdążył na ważny egzamin. Jarzębino, jarzębino, nie załamuj tak zielonych rąk! Jarzębino, jarzębino, to zwyczajnie minął jeden rok! Po tej szosie asfaltowej, po tej siwej drodze, śnieg pohula i odfrunie znów na jednej nodze. Znowu pójdą siwą drogą dziewczyna i chłopak, i nikt nie wie kto i kogo, kto i kogo kocha. Jarzębino, jarzębino, lato było stare. Jarzębino, jarzębino, popatrz na zegarek. Czas uciekać musi, żeby księżyc krążył, czas uciekać musi, żeby księżyc krążył, żeby rzeki mogły łączyć się z rzekami, żeby rzeki mogły łączyć się z rzekami, żeby człowiek zdążył, żeby człowiek zdążył, żeby człowiek zdążył, żeby człowiek zdążył na ważny egzamin. Jarzębino, jarzębino, nie załamuj tak zielonych rąk! Jarzębino, jarzębino, to zwyczajnie minął jeden rok















