Jak Tusk obrażał opozycję, próbując nie dopuścić do głosowania! materiał/ NIEZALEŻNA

Podczas przemówienia w Sejmie Donald Tusk obrażał opozycję, próbując nie dopuścić do głosowania nad wprowadzeniem do porządku obrad projektu uchwały autorstwa PiS, zobowiązującej rosyjski rząd do przekazania Polsce wraku Tu-154M. 13.04.2012 Furiat PO-smoleński Postawa Tuska to typowy, znany w psychologii syndrom: wypierania winy poprzez atak. "Dość tańca na grobach ofiar katastrofy" - grzmiał dziś z trybuny sejmowej premier. "Dość upolityczniania sprawy !". Sam przez dwa lata zrobił wszystko aby w ramach "odpolityczniania" katastrofy uznać ją za 96 indywidualnych tragedii. Nie zwracając uwagę na niszczenie dowodów: w tym wraku, fałszowanie przez Rosjan protokołów sekcji zwłok i przesłuchań kontrolerów - "nie grał" tragedią by "móc się urodzić", "nie tańcząc na grobach ofiar". "On nie nienawidzi państwa" bo państwo to ... on. Po co tańczyć na grobach ofiar skoro można nie robić nic - zostawić ciała w workach foliowych wrzucone do zalutowanych trumien by potem ogłosić rosyjski zakaz ich otwierania. Furia premiera to wyraz bezsilności wobec dalszego niszczenia dowodów i próba odreagowania politycznej frustracji na rodzinach ofiar. Winni są oni - bo zginęli. To przez nich ten kłopot. Premier zachował się dziś jak złoczyńca wypierający winę. Wyobraźmy sobie sytuację w której oskarżony o pedofilię sprawca powtórnego gwałtu na tym samym dziecku, złapany i osadzony, stwierdza potem w czasie rozprawy na sali sądowej: Wysoki sądzie ! Dość tego ! Znowu chcą wyciągnąć ode mnie <b>...</b>
zdrada PO zaprzeństwo Tusk Kopacz sejm zamach Smolensk TU mord Katyń Putin



























