
Niżej tekst www.tekstowo.pl Dobra wjeżdżam, już mi się zapala rezerwa Trzeba przestać oszukiwać się, żeby przetrwać Mówię szczerze trzeba tej wieże przerwać Nie bądź zły, można przy tym nieźle oberwać. Od nastukafszy trzymam się sztywno faktów PraWFDepowiedziafszy, znów mam nastuk To prawda co gadam po dwunastu latach Od nas tu zawsze jest prawda na trakach. To kilkaset słów prawdy z krainy deszczowców Krople goryczy spadły prosto z mostu Bez wyrzutów sumienia cienia wątpliwości nie mam Weź nic nie mów, jak nie masz nic do powiedzenia. A ta banda gamoni niech się goni Niechciej dalej poznać prawdy o nich Co najlepsze to wiesz, że wiesz i wybierasz To wieprz ma z Ciebie beke teraz! Nie wale w chuja na rapie koleś Ja pierdole, ale prawda w oczy kole To może boleć i zaboli prawda o nich Ty zastanów się kim są Twoi idole. Farmazony i co drugi mocny w gębie Czas odsłony dla opornych żyjących w błędzie To czas wojny co będzie powódź na oriencie To nie jedyny powód by znowu to pojęcie Idioto nie owijam w cotton lepiej szyć z niego PLNY Żyjemy po to A Ciebie mam już po tond Dokładnie po tond Deszcz spadnie, ziemia nasiąknie, będzie błoto. To o prawdzie bo klaruje ją jeszcze bardziej Przy sądzie ostatecznym wymięknie każdy twardziel Uliczne koneksie tylko na to stać Cię Zostaniesz rozliczony za życie w kłamstwie. To czas prawdy, czas honoru i odwagi Tylko dla odważnych, bo odpadną Ci słabi Możesz trawić lub po prostu to strawić Choć i tak Cię to nie zbawi, więc po co nas nabić <b>...</b>
WFD
warszawski
deszcz
prawdepowiedziawszy
prawfdpowiedziawszy
hh
rap
szulik
11