
Nowy Jork. Zima. Miasto paraliżują kolejne fale śnieżyc i kolejny, mroźny dzień dobiega końca. W toalecie podrzędnej jadłodajni zwykły, przeciętny człowiek nagle zabija zupełnie nieznajomego mężczyznę. Przed tym mordem wycina na swoich przedramionach tajemnicze symbole, przedstawiające węża z dwiema głowami. Ten człowiek to Lucas Kane, główny bohater gry. Tak rozpoczyna się Fahrenheit, a Lucas nie jest jedyną postacią, jaką przyjdzie nam sterować. Oprócz niego wcielamy się w parę detektywów uroczą Carlę Valenti i jej partnera Tylera Milesa, a momentami będziemy również kierować księdzem Markusem Kanem, czyli bratem Lucasa. I tu należy przyznać, że autorom gry udało się uzyskać bardzo interesujący efekt. Lucas to morderca, który ucieka przed policją i stara się dowiedzieć, kto lub co spowodowało, że dokonał rzezi na niewinnej osobie, a Carla i Tyler prowadzą śledztwo w sprawie tego dziwnego, rytualnego zabójstwa zatem wcielamy się w osoby, które stoją po dwóch różnych stronach barykady i nie dostajemy przy tym schizofrenii. :-) Pomaganie Lucasowi w ucieczce przed policją oraz jak najlepsze kierowanie dochodzeniem nie prowadzi do rozdźwięku. Gra jest tak skonstruowana, że pozwala nam na utożsamienie się i sympatyzowanie ze wszystkimi postaciami . MIŁEGO OGLĄDANIA ... karoleq95
fahrenheit
karoleq
95